Kiedy żółte taksówki pojawiły się w Nowym Jorku? Sprawdź, co je dziś łączy z samochodami Eko Taxi w Warszawie

Żółte taksówki to dziś jedna z ikon Nowego Jorku. Poznaj ich historię i dowiedz się kim byli ich pierwsi kierowcy i założyciele firm przewozowych. W poniższym artykule opowiemy, w jaki sposób złapać taryfę w najludniejszym mieście Stanów Zjednoczonych i jakie ceny obowiązują w charakterystycznych żółtych pojazdach. Czy w Nowym Jorku można zamówić kurs samochodem w innym kolorze? Co łączy, a co różni nowojorskie i warszawskie taryfy? Sprawdź, jak w Nowym Jorku zdobywa się licencję i ile samochodów z kogutem jeździ po ulicach tego miasta.

Spis treści:
Historia usług przewozowych w Nowym Jorku
Zamawianie i płatność za przejazd
Ciekawostki z Nowego Jorku i Europy

Czy taksówki w Nowym Jorku pojawiły się w podobnym czasie, co pierwsze taxi w Warszawie, oraz czy zawsze miały żółty kolor? Kilka słów o historii

Taksówki w Nowym Jorku pojawiły się o kilka lat wcześniej niż w Warszawie i nie zawsze były żółte. Ich historia sięga 1897 r., kiedy to swoją działalność rozpoczęła pierwsza firma świadcząca usługi przewozowe – Samuel’s Electric Carriage and Wagon Company. Na ulicach Nowego Jorku pojawiło się 12 automobili o napędzie elektrycznym, a rok później przemierzało je już ponad 60 pojazdów, które za opłatą przewoziły pasażerów. Z kolei w 1899 r. firma zmieniła nazwę na Electric Vehicle Company, a jej flota liczyła około 100 samochodów. W ciągu kilku lat rozbudowano ją aż dziesięciokrotnie. Jednak już wkrótce pojawiły się pierwsze problemy. W 1907 r. wybuchł pożar, który uszczuplił flotę o 300 samochodów. Kolejne straty finansowe przyniósł firmie kryzys na nowojorskiej giełdzie. Niedługo po jego ogłoszeniu, pierwsze przedsiębiorstwo taksówkowe w Nowym Jorku zbankrutowało. Przez prawie rok od tego wydarzenia w mieście nie było ani jednej taryfy. Zmieniło się to w 1908 r. wraz z założeniem firmy New York Taxicab Company przez Harry’ego N. Allena. Przedsiębiorca sprowadził do miasta 65 pojazdów z Francji. Po paru latach flota liczyła już około 700 aut. Wkrótce na rynek zaczęły wkraczać też inne korporacje.

Dlaczego nowojorskie taryfy są żółte?

W pierwszej połowie XX w. w Nowym Jorku zaczęło się pojawiać coraz więcej firm świadczących usługi przewozowe. Szacuje się, że w latach 30. w NYC było już około 30 tys. taksówkarzy. Niestety wraz z wzrostem liczby kierowców i firm transportowych, spadła jakość przewozów. O samochody przeważnie nie dbano należycie. Ich stan techniczny często pozostawiał wiele do życzenia. Sytuacją zainteresowały się władze miasta i pod koniec lat 30. wprowadzono licencje dla kierowców. Określono także maksymalną liczbę kierowców w Nowym Jorku. Początkowo było to prawie 17 tys., później zmniejszono tę liczbę do niecałych 12 tys. System ten sprawdzał się całkiem nieźle przez dobre kilkanaście lat. Jednak po 1960 r. w Nowym Jorku zaczęło pojawiać się wśród obywateli niezadowolenie z polityki władz. Wraz z nim zwiększała się liczba przestępstw. Objawiało się to między innymi wprowadzeniem na rynek nielegalnych firm świadczących usługi przewozowe. Po ulicach Nowego Jorku jeździło wielu kierowców bez licencji. W tej sprawie znów interweniowały władze miasta. Aby odróżnić legalnych przewoźników od tych samozwańczych, w 1967 r. zarządzono, że wszystkie pojazdy z licencją mają być pomalowane na taki sam, wyróżniający się kolor. Mówi się, że wybrano intensywny odcień żółtego, ponieważ był to ulubiony odcień żony ówczesnego szefa Departamentu Transportu.

Czy historia warszawskich usług przewozowych jest podobna to tej nowojorskiej?

Historia taryf w Nowym Jorku to opowieść o wzlotach i upadkach. Podobnie wyglądało to w Warszawie. Pierwsza firma przewozowa w Polsce pojawiła się na początku XX w. Oferowano pasażerom przejazdy pojazdami automobilowymi. Biznes jednak zamknięto już po kilku miesiącach, ponieważ ludzie woleli przemieszczać się dorożkami konnymi. Po kilku latach od założenia pionierskiej firmy, podjęto drugą próbę zainteresowania mieszkańców taksówkami. Tym razem płatne przejazdy samochodami osobowymi odniosły większy sukces i do 1914 r. po warszawskich ulicach jeździło już 150 samochodów przewożących klientów za opłatą. Dalszy rozwój tego typu usług został jednak zahamowany przez wybuch I wojny światowej.

Taksówki ponownie pojawiły się w Warszawie na początku lat 20. XX w. Niestety znowu na krótko. Rozwój firm przewozowych zatrzymał tym razem kryzys gospodarczy w 1929 r. Mieszkańcy Warszawy nie mogli już pozwolić sobie na dodatkowy wydatek. Gdy firmy oferujące przewóz osób wychodziły po kryzysie na prostą, wybuchła II wojna światowa. Ostatecznie taryfy do Warszawy wróciły na początku lat 50. XX w. Od tego czasu możemy obserwować w Polsce ich stały rozwój. Obecnie po Warszawie jeździ około 11,5 tys. tego typu samochodów. Tych żółtych jest w Nowym Jorku zaledwie 2 tys. więcej.

Nasza historia rozpoczęła się w Warszawie

Jedną z firm, która prężnie działa na warszawskim rynku usług przewozowych jest Eko Taxi. Korporacja rozwija się nieprzerwanie już od ponad 9 lat. W początkowym okresie działalności za firmę odpowiadali dwaj założyciele, którzy samodzielnie przyjmowali telefoniczne zlecenia od klientów i sami je obsługiwali. Flota naszej firmy w Warszawie liczyła w tamtym czasie zaledwie 4 samochody. Dziś składa się ona z ponad tysiąca pojazdów. Oprócz samochodów osobowych dysponujemy wygodnymi busami i vanami, a także funkcjonalnymi bagażówkami. Z komfortowych kursów oraz szeregu usług dodatkowych można dziś korzystać nie tylko w stolicy. Z biegiem czasu stopniowo otwieraliśmy kolejne ośrodki w Poznaniu, Katowicach, Wrocławiu, Lublinie, Krakowie i Szczecinie.

Czym dziś charakteryzują się nowojorskie żółte taksówki? Czy kursy zamawia się tak samo jak w Warszawie?

Wiemy już, że jednym ze znaków rozpoznawczych nowojorskich taksówek jest żółty kolor. Oprócz tego muszą one mieć jeszcze medalion, czyli licencję na przewożenie osób. Auta, które ją posiadają, poznać można po czarnej metalowej tabliczce na karoserii. Większość medalionów została wyprodukowana jeszcze w 1937 r., czyli wtedy, kiedy wprowadzono ograniczenia co do liczby taksówek w Nowym Jorku. W latach 30. XX w. licencja kosztowała około 10 USD. Cena medalionu stopniowo wzrastała z biegiem czasu. W ciągu paru ostatnich lat sprzedawano je za kilka czy nawet kilkanaście tysięcy, a w 2011 r. odnotowano rekordową cenę – milion dolarów! Ze względu na tak wysoki koszt zakupu medaliony często wykupywane są przez duże firmy i podnajmowane kierowcom. W Nowym Jorku takie licencje nie są imiennie, zatem mimo że żółtych taryf może być około 13,5 tys., szacuje się, że kierowców jest nawet 3-4 razy więcej.

Jakie charakterystyczne elementy posiadają nowojorskie taksówki?

Wśród elementów wyróżniających nowojorskie taryfy wymienia się w pierwszej kolejności żółtą barwę i medalion na karoserii. Warto też zwrócić uwagę na światła, jakie znajdują się na dachach samochodów. Podświetlony numer taksówki to znak, że pojazd jest wolny i może zabrać pasażera. Jeżeli jednak włączone jest światło ’off-duty‘ lub wyłączone są wszystkie światła, pojazd jest już zajęty. Może to też być sygnał, że kierowca skończył zmianę i zmierza do domu. Warto wiedzieć, że nawet mimo wyłączonych świateł na dachu, kierowca może się zdecydować na zabranie pasażera, który wybiera się w tę samą stronę co on. Po wejściu do samochodu można zauważyć kolejną charakterystyczną cechę. Otóż klienta od kierowcy oddziela specjalna płyta z grubego plastiku. Obowiązek ich montowania wprowadzono w latach 60., kiedy przestępczość w Nowym Jorku była dość wysoka. Miało to wzmocnić poczucie bezpieczeństwa u kierowców. Oddzielenie pasażerów od kierowców za pomocą grubej, przezroczystej ścianki stosowano również w warszawskich taksówkach. W 1929 r. na ulicach stolicy spotkać można było auta z nadwoziem typu laundaulet wyprodukowane z inicjatywy Towarzystwa Budowy Samochodów AS. Dzięki zamontowanej wewnątrz szybie kilenci mogli cieszyć się dozą prywatności, natomiast taksówkarz nie musiał obawiać się złych zamiarów swoich pasażerów.

Jak złapać żółtą taryfę?

Aby skorzystać z przejazdu w Warszawie, wystarczy wsiąść do samochodu na postoju lub zamówić kurs w najwygodniejszy dla siebie sposób. Nasza firma proponuje klientom aż dwie metody zlecania przejazdów: tradycyjnie przez wykonanie telefonu na centralę lub za pośrednictwem nowoczesnej aplikacji mobilnej. Tego typu rozwiązań nie stosuje się jednak w Nowym Jorku. Jak więc zamówić kurs? Należy stanąć na chodniku przy ulicy i podnieść rękę. Jeżeli przejeżdżający żółty pojazd jest wolny, zatrzyma się, żeby was zabrać. Największe szanse na złapanie transportu mamy tam, gdzie przejeżdża ich najwięcej, czyli na Manhattanie. Również pora dnia ma znaczenie – wieczorem i nocą należy się liczyć z tym, że zanim złapiemy żółtą taryfę, może minąć trochę więcej czasu, niż byśmy sobie życzyli. Największe zapotrzebowanie na przejazdy przypada na północ. Tę porę nazywa się Broadway Time, ponieważ właśnie wtedy kończą się liczne spektakle i przedstawienia w teatrach, które tłumnie opuszczają osoby chcące wygodnie dotrzeć do domu.

Jaka jest cena przejazdu w Nowym Jorku?

Korzystanie z usług przewozowych w Nowym Jorku jest bardzo popularne i powszechne. Często turyści oprócz zwiedzania Nowego Jorku chcą choć raz spróbować „złapać” charakterystyczną taksówkę. Pozostaje tylko pytanie, ile taka przyjemność kosztuje? Dla nowojorczyków przejazd taryfą nie jest drogi. Szacuje się, że kurs w obrębie jednej dzielnicy to koszt ok. 10-15 USD. Z kolei przejażdżka w godzinach nocnych, która trwa przykładowo ok. 15-20 minut to wydatek rzędu 20-25 USD. Powyższe ceny uwzględniają oczywiście napiwek, który jest w Nowym Jorku nie tyle grzecznościowy, co w pewien sposób obowiązkowy. Zdarza się, że kierowca, który nie otrzyma napiwku, sam się o niego upomni lub wygłosi w stronę pasażera niezbyt miły komentarz. Przyjęło się, że należy zostawić napiwek w wysokości 10-20% od ceny przejazdu. Warto też zaznaczyć, że w Nowym Jorku to pasażer jest odpowiedzialny za pokrycie wszelkich opłat dodatkowych podczas kursu, na przykład za przejazd przez most czy tunel.

Czy w Nowym Jorku są tylko żółte taksówki? Warszawski oddział Eko Taxi przedstawia ciekawostki o nowojorskich i europejskich taryfach

Żółty to najpopularniejszy kolor taksówek zarówno w Europie, jak i w Nowym Jorku. W najludniejszym mieście Stanów Zjednoczonych tą barwą wyróżnia się około 13,5 tys. samochodów i wiemy już, że liczba ta jest regulowana przepisami. Wspominaliśmy także, że żółte taryfy obsługują przede wszystkim Manhattan. W 2013 r. postanowiono wyjść naprzeciw potrzebom mieszkańców innych dzielnic i wypuszczono na rynek kolejną partię licencji dla tzw. boro cabs. Te jasnozielone pojazdy możemy spotkać głównie w nieco oddalonych od centrum częściach Nowego Jorku. Szacuje się, że jest ich obecnie niecałe 8 tys. Oprócz limonkowych i żółtych samochodów nowojorskie ulice przemierzają także black cars, czyli samochody należące do prywatnych firm przewozowych.

Żółte taksówki w Europie

Żółte taryfy kojarzą nam się przede wszystkim z Nowym Jorkiem. Można jednak spotkać je także w wielu krajach Europy. Samochody w kolorze żółtym przemierzają ulice takich państw jak: Grecja, Czechy, Rosja, Bułgaria, Estonia, Austria, Węgry, Albania, Rumunia i Mołdawia. Warto też wiedzieć, że są w Europie państwa, w których również dominuje jeden kolor, jednak nie jest to żółty. Przykładowo w Wielkiej Brytanii dominujący kolor to czarny, w Niemczech – kremowy, we Włoszech – biały, a na Łotwie – czerwony.

Kolory i oznaczenia w Polsce

W niektórych państwach Europy, takich jak Finlandia, Słowacja czy Polska, nie dominuje żaden kolor wśród pojazdów świadczących usługi przewozowe. W naszym kraju barwa tego typu pojazdów nie jest też określona prawnie. Samochody, które przewożą pasażerów za opłatą, muszą jednak posiadać szereg różnych oznaczeń. Przykładowo w Warszawie mają one:

  • światło na dachu z napisem TAXI, czyli tzw. koguta,
  • żółto-czerwony pas na przednich drzwiach,
  • herb Warszawy na przednich drzwiach,
  • numer boczny, który jest jednocześnie numerem licencji,
  • tabliczkę informacyjną z hologramem na przedniej szybie,
  • tabliczkę z informacjami o cenach na szybie prawych tylnych drzwi,
  • identyfikator kierowcy w widocznym dla pasażerów miejscu.

Wiele firm stosuje ponadto dodatkowe oznaczenia czy emblematy, aby pasażerowie łatwo mogli rozpoznać swoją ulubioną korporację. Jednolita identyfikacja wizualna jest często bardzo ważna w budowaniu zaufania wśród klientów. Charakterystyczny element na karoserii samochodu kojarzący się z daną marką, zdecydowanie wyróżnia dany pojazd na tle innych.

Oznaczenia w naszej firmie

Opisane wyżej rozwiązanie wprowadziła między innymi korporacja Eko Taxi. Samochody działające pod tą marką można bardzo łatwo rozpoznać po logo z zieloną koniczyną na karoserii. Spójny system oznaczeń to tylko jeden z czynników, jakie wpływają na budowanie zaufania wśród klientów. Warszawski oddział proponuje pasażerom bardzo atrakcyjne ceny za przejazdy: opłata początkowa wynosi o każdej porze dnia i nocy 8 zł, a ceny za 1 km zaczynają się już od 1,60 zł. Klienci doceniają też dogodne formy rozliczeń. We wszystkich pojazdach można płacić zarówno gotówką, jak i kartą. Firma zapewnia również możliwie jak najkrótszy czas oczekiwania na transport, dzięki nowoczesnemu systemowi zarządzania zleceniami. Klienci doceniają także możliwość przewożenia zwierząt oraz różne usługi dodatkowe, które możecie wypróbować o dowolnej porze!